Translate

2017/03/03

Coś delikatnego.

Witajcie Kochani!
Dzisiaj pokażę Wam bransoletkę z drobnej karneolowej
sieczki oraz niewielkich bursztynków. Kamyczki nawlokłam
na linkę jubilerską i zabezpieczyłam zaciskami, żeby się
nie przesuwały. Wyszła bardzo delikatna bransoletka.





2017/02/13

Walentynkowe serduszko czyli drugie życie pudełeczka z Avonu.



   Witajcie kochani!

    Zbliżają się Walentynki. Co podarować kochanej lub lubianej
osobie? Czekoladki, maskotkę, balonika? To może podarować
każdy. A co jeśli chcemy dać coś wyjątkowego, wykonanego
samodzielnie?
    Proponuję zrobienie takiego oto pudełeczka na drobiazgi.
Ja swoje pudełeczko zrobiłam z pustego pudełeczka po
kremie z Avonu. Nadawało się do tego znakomicie bo jest
z dość grubego plastiku i jest proste, czyli nie ma za dużo wgłębień.


  Po oczyszczeniu pudełeczka z nalepek, umyciu i odtłuszczeniu;
pomalowałam całe pudełeczko szaro-oliwkową farbą akrylową.


   Następnie na wierzch oraz boki przykleiłam odpowiedni motyw,
wycięty z papieru ryżowego. Kupiłam go w Empiku.
   Jak zwykle, gotowy motyw był dla mnie zbyt ubogi, więc domalowałam
kilka szczegółów złotą farbą.



   Na koniec, po wyschnięciu i zakręceniu pudełeczka,
całość pociągnęłam bezbarwnym lakierem do decoupage'u.

   Jeśli sami będziecie chcieli zrobić podobne pudełeczko,
to pamiętajcie, żeby nie malować ani nie lakierować gwintu
bo możecie potem nie móc odkręcić wieczka:)



  Tak prezentuje się gotowe pudełeczko. Jak Wam się podoba?



   Post z pozdrowieniami dla Pani Moniki z Avonu:):)


2017/02/08

Nocny Elf



    Witajcie Kochani!

   Dziś trochę karnawałowo, tajemniczo, wieczorowo...
Naszyjnik, który zrobiłam, powstał z kulek nocy Kairu
oraz posrebrzanych elementów, przekładki w stylu bali
oraz zawieszki w kształcie wróżki? elfa? a może kobiety
ważki? Każdy zobaczy w nim to, co będzie chciał.
Dla mnie jest to elf:)


    Naszyjnik ten, prawie natychmiast po zrobieniu,
znalazł nową właścicielkę, ale gdyby ktoś chciał podobny,
nie ma problemu; piszcie.



    Do zobaczenia!

2017/01/28

Nefrytowa biżuteria czyli coś dla zdrowia.



                            Witajcie Kochani!

    Dawno nie pisałam posta z biżuterią w roli głównej:)

    Pogoda ostatnio nas nie rozpieszczała. Było pochmurno,
szaro i brzydko. To wszystko nie zachęcało do wyjścia na dwór;
o robieniu zdjęć plenerowych już w ogóle nie było mowy.

  Na szczęście nic nie trwa wiecznie i do nas wróciło słoneczko.
Rozpieszcza nas swoim ciepłem i czystym niebem już drugi dzień,
Dlatego nie mogłam oprzeć się pokusie zrobienia zdjęć plenerowych.
Wczoraj w roli głównej były lalki, dziś biżuteria.
   Jeśli jeszcze ktoś z Was nie zorientował się, że prowadzę również bloga
poświęconego lalkom, to zapraszam serdecznie do allelale.blogspot.com.
A tam min. ciuszki, sweterki i kocyki dla lalek.
  Wracając do biżuterii, dziś chciałam pokazać Wam komplet biżuterii,
którą zrobiłam wyłącznie dla siebie. Nareszcie coś dla mnie:)
Chociaż kilka bliskich mi pań miało ochotę "zaopiekować się"
komplecikiem, tym razem usłyszały kategoryczne NIE:).




    Jak widać komplet składa się z naszyjnika i kolczyków,
wykonanych z nefrytu oraz kulek z lawy wulkanicznej
w kolorze mlecznej czekolady.
Jako wykończenie posłużyły kuleczki z mosiądzu
oraz elementy kokosowe. Czyli sama natura.





  Nie od dziś wiadomo, że nefryt ma właściwości zdrowotne,
dzięki którym zyskał przydomek - kamień życia.
Najbardziej wskazane jest noszenie nefrytowych korali
przez osoby cierpiące na schorzenia nerek, migreny i zaburzenia wzroku.
Nefryt działa na ciało człowieka na zasadzie emisji podczerwieni.
To tak jak słońce, którego tak bardzo nam teraz brakuje.
Oprócz właściwości, które wymieniłam wyżej,
 nefryt
poprawia krążenie, zmniejsza napięcie mięśni, przyspiesza
przemianę materii, wspomaga gojenie się ran,
podnosi odporność i co chyba najlepsze:
wzmaga wydzielanie endorfin.
To już nie trzeba jeść czekolady!




    A więc słońce plus biżuteria z nefrytu. Czegóż chcieć więcej.
Na koniec kilka zdjęć z dzisiejszego spaceru.







Dziękuję, że zaglądacie do mnie i zostawiacie tak miłe komentarze.
Pozdrawiam cieplutko i.... byle do wiosny.




2017/01/23

Serweta


  Witajcie kochani!

   Dzisiaj kolejna serweta mojego wykonania.
Tym razem nie siatkowa. Najwięcej w niej łańcuszków.
Jest to znany i lubiany przez dziewiarki motyw.
Niestety nie posiadam wzoru  (gdzieś zaginął).
Serwetę wykonałam z grubej, bawełnianej włóczki.
Jak Wam się podoba?



2017/01/17

Siatkowa serweta



       Zrobiłam na szydełku serwetę, ściegiem siatkowym,
z wzorem kwiatów i liści. Bardzo lubię robić serwetki i bieżniki
ściegiem siatkowym. Jest banalnie prosty do wykonania.
Jedyna trudność to to, że trzeba pilnować oczek bo wzór może
się przesunąć i trzeba pruć.
Model pochodzi z "Robótki ręczne" nr 8/2002.



2017/01/15

Dzień Babci




   Witajcie kochani!

   Zbliża się Dzień Babci. Korzystając z tej okazji
chciałam pochwalić się Wam moimi pierwszymi
w życiu pracami,wykonanymi w tzw. babcinych
kwadratów. Modyfikacji tego wzoru są dziesiątki
ale ja skorzystałam z najbardziej popularnego
i chyba najprostszego wzoru.


   Gdy robię coś nowego, jestem niecierpliwa
i nie lubię zbyt długo czekać na efekt mojej
pracy, dlatego zrobiłam niewielkie formy
czyli kocyk i podusię dla lalki.

   Jest to klasyczny wzór, znany od dziesięcioleci.
Zawsze był bardzo popularny ale przez jakiś czas
był zapomniany, gdyż kojarzył się nie za dobrze
( nie wiem czemu).
Teraz znów przeżywa swój renesans.

   Podusia powstała również na bazie takiego samego kwadratu
jak pled. Do każdego boku należało dorobić jeszcze kawałek
kwadratu:







    A tak wygląda szczęśliwa właścicielka pledu.
Podusię muszę jeszcze dokończyć. Trzeba dorobić dół
i wypełnić ją czymś mięciutkim.



    Właśnie robię kolejny kocyk, tym razem na zamówienie
pewnej bardzo miłej właścicielki laleczek.
Kocyk w nieco innej tonacji kolorystycznej z przwagą
zieleni i czerni. Mam nadzieję, że się spodoba.






    Być może kiedyś pokuszę się o wykonanie jakiejś większej formy
w rozmiarze ludzkim. Mam mnóstwo pomysłów, tylko jak zwykle czasu brak.
A wam, jak podobają się takie kocyki? Lubicie ten wzór?

    Korzystając z okazji, chciałam złożyć najserdeczniejsze życzenia
zdrowia, szczęścia, pomyślności i pociechy z wnuków, wszystkim
babciom, nie tylko rękodzielniczkom. No i żeby zdolne rączki
nigdy nie odmawiały posłuszeństwa.