Translate

2019/01/21

Dawno mnie tu nie było...


   Dopiero dziś zorientowałam się, że nie zrobiłam żadnego wpisu
na blogu już prawie od roku. Nie obiecuję poprawy ale będę starała się
zaglądać tu częściej.
   Dziś, jako rekompensata, sweterek na szydełku, wykonany włóczką moherową,
z dużym dodatkiem wełny (gryzie!).
   Składu nie znam, gdyż moherek pochodzi całkowicie ze sprutków.
Przeszukałam dziś cały dom w poszukiwaniu magazynu ze wzorami na szydełko,
skąd zaczerpnęłam wzór na sweterek. Niestety mam remont i gdzieś posiałam
to pismo, dlatego nie pokażę schematu. W czasopiśmie sweterek był w
kolorze zielonym i miał golf. Mnie niestety na golf nie wystarczyło włóczki,
stąd pomysł na wykończenie dekoltu wzorem muszelkowym.
Podoba się Wam?





2018/02/13

Walentynkowa serwetka.

  Jutro Walentynki, dlatego zrobiłam sobie
kolejną serwetkę pod filiżankę.
Tym razem pełną serduszek:)


Wesołych Walentynek!!!

2018/02/01

Podkładki pod filiżanki


  Ostatnio uświadomiłam sobie, że nie mam podkładek pod
filiżanki i talerzyki, zrobionych przez siebie.
Jakoś tak wyszło, że zawsze używałam ozdobnych, papierowych serwetek
lub podkładek z materiału, gdzieś, kiedyś kupionych.
   Postanowiłam to nadrobić i w ciągu dwóch wieczorów
wyszydełkowałam komplet czterech okrągłych i jednej owalnej
podkładki. Mnie i mojej córce bardzo się podobają mimo
pstrokatości. A Wam?



2018/01/29

Ciepła czapka na zimę.


  Witajcie Kochani!

  Wystraszyłam się mrozów, które na chwilę do nas zawitały
i postanowiłam wydziergać sobie ciepła czapę, żeby głowa
nie marzła. Ochoczo zabrałam się do pracy, wykorzystując
ciepłe moherki, alpakę oraz żeby nie było zbyt nudno, włóczkę
z cekinkami.
   Wczoraj nareszcie ukończyłam swoje dzieło a za oknem dziś
+ 10,5 stopnia Celsjusza. Trochę za ciepło na moją nową czapkę.
Ale kto wie, co pogoda nam jeszcze przyniesie. W końcu przed nami
jeszcze luty i marzec. A bywało, że i w kwietniu przymroziło
i spadł śnieg, więc i może moja czapeczka jeszcze będzie
miała swój czas.
   Jak widzicie, przyozdobiłam czapkę pomponem. Kiedy ostatni raz
miałam czapkę z pomponem? Chyba w dzieciństwie.
Ale teraz wszyscy noszą pompony, więc "Mam i ja".:):):)




2017/12/08

Kasztanowo...


   Trzeci i jak na razie ostatni wirus z Grety Multi Natura, szydełko nr 9.
Do wirusów wrócę niebawem ale chwilowo muszę odpocząć i zająć się
innymi rzeczami.






2017/12/03

Coś optymistycznego.


   Na początku października, zaczęłam dziergać wirusa z Grety Multi Natura,
szydełkiem nr 5, w odcieniach pomarańczowych i fioletowych.


  Bardzo mi się to zestawienie kolorystyczne spodobało. Takie wesołe,
optymistyczne. Spodobało się także mojej córci, która poprosiła, żebym
tego wirusa dokończyła specjalnie dla niej.
  Dziecku się nie odmawia, więc córcia dostała ode mnie swojego wiruska.



2017/11/25

Jagodowy wirus.


   Oto mój kolejny, jeszcze cieplutki wirus. Wydziergany z kauflandowego
akrylu. Kiedy patrzę na tę chustę, kojarzy mi się z pierogami z jagodami
i śmietaną. No sami powiedzcie. Mniam, mniam. Coś smakowitego.