Translate

2017/08/12

Koral i turkus, czyli niezawodny duet na lato.



  Przepraszam za długie milczenie ale byłam na tzw. zasłużonym
urlopie. Jak najszybciej postaram się nadgonić zaległości
w blogosferze.
Postaram się też zajrzeć do Waszych blogów, za którymi już
bardzo się stęskniłam i zobaczyć, co tam u Was słychać.
A na pewno wiele się u Was działo.
 U mnie, w przygotowaniu post z wakacji ale to jeszcze trochę potrwa
dlatego dziś, również wakacyjnie - wspominkowo
ponieważ zdjęcia są z ubiegłego lata.

  Bohaterem dzisiejszego postu jest komplet biżuterii czyli naszyjnik
i kolczyki, które wykonałam z turkusów i koralowca a wszystko na
posrebrzanej bazie. Przyznam się, że bardzo lubię ten komplet
a połączenie turkusów z koralowcem, nieodmiennie kojarzy mi
się z latem i wakacjami. To zestawienie kolorystyczne, pięknie
ożywia białe, lniane sukienki i bluzeczki.

   Zapraszam do obejrzenia zdjęć. Na końcu postu ja, w tym właśnie
komplecie. Zapraszam:










2017/06/25

Indiańskie kolczyki


   Zawsze podobały mi się długie kolczyki z koralików,
nazywane indiańskimi. Wreszcie zabrałam się za zrobienie takich.
Praca nad nimi poszła dość szybko.
Do ich wykonania wykorzystałam koraliki Toho i jedwabne nici.
  To moje pierwsze tego typu kolczyki.
Wyszły trochę krzywo i okazały się dla mnie za ciężkie,
choć wiem, że są panie, które lubią ciężkie kolczyki.
   Następne zrobię z mniejszych koralików, żeby zredukować wagę
a te postanowiłam odsprzedać.






2017/06/02

"Turecki"komplet.


   Komplet biżuterii, który chciałam Wam dziś zaprezentować,
nazwałam przewrotnie "tureckim", chociaż nie pochodzi z Turcji.
Zrobiłam go sama i mimo, iż nigdy w Turcji nie byłam, zawsze
gdy na niego patrzę, kojarzy mi się właśnie z tym krajem.
   Do jego wykonania, użyłam turkusowych howlitów,
dużych, onyksowych kulek, koralików szklanych i srebrnych
oraz posrebrzanych elementów.
    Powstał bardzo elegancki, klasyczny zestaw, w spokojnej
tonacji. Jest to jeden z moich ulubionych kompletów.






2017/05/31

Ametysty dla Mamy.


     Wprawdzie Dzień Matki był w ubiegłym tygodniu
ale miałam tyle zajęć, że dopiero dziś mogłam zabrać się
za napisanie świątecznego posta.
      Dzień Matki spędziliśmy rodzinnie, na świeżym powietrzu,
korzystając z uroków wspaniałej pogody, biesiadując i rozmawiając.
Było bardzo przyjemnie a punktem kulminacyjnym imprezy były
oczywiście upominki dla mam. W tym roku przygotowałam dla
mojej mamy, naszyjnik z ametystów oprawionych w posrebrzane elementy.
Moja mama uwielbia w ubraniach i biżuterii
kolor fioletowy i zielony
a z kamieni najbardziej ametysty i agaty.
Wiedziałam więc,  że tym naszyjnikiem sprawię jej radość.
I tak też się stało.
     Korzystając z pięknego słońca, postanowiłam na chwilę
"wypożyczyć" naszyjnik, żeby móc go uwiecznić
na zdjęciach i zaprezentować Wam na blogu.




2017/03/30

Serwetki do Wielkanocnego koszyczka i ozdobne jajka.


Witajcie Kochani!

    Wielkimi krokami zbliżają się Święta Wielkanocne.
Na większości blogów królują wielkanocne posty.
Także i u mnie nie mogło takiego posta zabraknąć.
    Serwetki do koszyczka zrobiłam już kilka lat temu
i co roku służą mi jako ozdoba. Widać już na nich "ząb" czasu
więc może czas zrobić nowe...
Na zdjęciach wyglądają trochę krzywo, bo są świeżo po upraniu.
Musze je znów ponaciągać i lekko usztywnić.
     Jajeczka też już mają dwa lata. Kupiłam zestaw kilku jajek
styropianowych mojej córce do szkoły, na zajęcia techniczne.
Dwa jej zostały. Szkoda mi się ich zrobiło i chciałam spróbować
coś z nimi zrobić. Powstały takie oto dwa jajka, które mogą stać
na podstawce ale można je też powiesić na wiosennych gałązkach.








To tyle na dziś.
Korzystając z okazji chciałam życzyć Wam zdrowych,
wesołych Świąt Wielkanocnych.
Świąt pełnych słońca i radości, spędzonych w gronie rodziny i bliskich.

2017/03/03

Coś delikatnego.

Witajcie Kochani!
Dzisiaj pokażę Wam bransoletkę z drobnej karneolowej
sieczki oraz niewielkich bursztynków. Kamyczki nawlokłam
na linkę jubilerską i zabezpieczyłam zaciskami, żeby się
nie przesuwały. Wyszła bardzo delikatna bransoletka.





2017/02/13

Walentynkowe serduszko czyli drugie życie pudełeczka z Avonu.



   Witajcie kochani!

    Zbliżają się Walentynki. Co podarować kochanej lub lubianej
osobie? Czekoladki, maskotkę, balonika? To może podarować
każdy. A co jeśli chcemy dać coś wyjątkowego, wykonanego
samodzielnie?
    Proponuję zrobienie takiego oto pudełeczka na drobiazgi.
Ja swoje pudełeczko zrobiłam z pustego pudełeczka po
kremie z Avonu. Nadawało się do tego znakomicie bo jest
z dość grubego plastiku i jest proste, czyli nie ma za dużo wgłębień.


  Po oczyszczeniu pudełeczka z nalepek, umyciu i odtłuszczeniu;
pomalowałam całe pudełeczko szaro-oliwkową farbą akrylową.


   Następnie na wierzch oraz boki przykleiłam odpowiedni motyw,
wycięty z papieru ryżowego. Kupiłam go w Empiku.
   Jak zwykle, gotowy motyw był dla mnie zbyt ubogi, więc domalowałam
kilka szczegółów złotą farbą.



   Na koniec, po wyschnięciu i zakręceniu pudełeczka,
całość pociągnęłam bezbarwnym lakierem do decoupage'u.

   Jeśli sami będziecie chcieli zrobić podobne pudełeczko,
to pamiętajcie, żeby nie malować ani nie lakierować gwintu
bo możecie potem nie móc odkręcić wieczka:)



  Tak prezentuje się gotowe pudełeczko. Jak Wam się podoba?



   Post z pozdrowieniami dla Pani Moniki z Avonu:):)