Translate

2017/06/02

"Turecki"komplet.


   Komplet biżuterii, który chciałam Wam dziś zaprezentować,
nazwałam przewrotnie "tureckim", chociaż nie pochodzi z Turcji.
Zrobiłam go sama i mimo, iż nigdy w Turcji nie byłam, zawsze
gdy na niego patrzę, kojarzy mi się właśnie z tym krajem.
   Do jego wykonania, użyłam turkusowych howlitów,
dużych, onyksowych kulek, koralików szklanych i srebrnych
oraz posrebrzanych elementów.
    Powstał bardzo elegancki, klasyczny zestaw, w spokojnej
tonacji. Jest to jeden z moich ulubionych kompletów.






2017/05/31

Ametysty dla Mamy.


     Wprawdzie Dzień Matki był w ubiegłym tygodniu
ale miałam tyle zajęć, że dopiero dziś mogłam zabrać się
za napisanie świątecznego posta.
      Dzień Matki spędziliśmy rodzinnie, na świeżym powietrzu,
korzystając z uroków wspaniałej pogody, biesiadując i rozmawiając.
Było bardzo przyjemnie a punktem kulminacyjnym imprezy były
oczywiście upominki dla mam. W tym roku przygotowałam dla
mojej mamy, naszyjnik z ametystów oprawionych w posrebrzane elementy.
Moja mama uwielbia w ubraniach i biżuterii
kolor fioletowy i zielony
a z kamieni najbardziej ametysty i agaty.
Wiedziałam więc,  że tym naszyjnikiem sprawię jej radość.
I tak też się stało.
     Korzystając z pięknego słońca, postanowiłam na chwilę
"wypożyczyć" naszyjnik, żeby móc go uwiecznić
na zdjęciach i zaprezentować Wam na blogu.




2017/03/30

Serwetki do Wielkanocnego koszyczka i ozdobne jajka.


Witajcie Kochani!

    Wielkimi krokami zbliżają się Święta Wielkanocne.
Na większości blogów królują wielkanocne posty.
Także i u mnie nie mogło takiego posta zabraknąć.
    Serwetki do koszyczka zrobiłam już kilka lat temu
i co roku służą mi jako ozdoba. Widać już na nich "ząb" czasu
więc może czas zrobić nowe...
Na zdjęciach wyglądają trochę krzywo, bo są świeżo po upraniu.
Musze je znów ponaciągać i lekko usztywnić.
     Jajeczka też już mają dwa lata. Kupiłam zestaw kilku jajek
styropianowych mojej córce do szkoły, na zajęcia techniczne.
Dwa jej zostały. Szkoda mi się ich zrobiło i chciałam spróbować
coś z nimi zrobić. Powstały takie oto dwa jajka, które mogą stać
na podstawce ale można je też powiesić na wiosennych gałązkach.








To tyle na dziś.
Korzystając z okazji chciałam życzyć Wam zdrowych,
wesołych Świąt Wielkanocnych.
Świąt pełnych słońca i radości, spędzonych w gronie rodziny i bliskich.

2017/03/03

Coś delikatnego.

Witajcie Kochani!
Dzisiaj pokażę Wam bransoletkę z drobnej karneolowej
sieczki oraz niewielkich bursztynków. Kamyczki nawlokłam
na linkę jubilerską i zabezpieczyłam zaciskami, żeby się
nie przesuwały. Wyszła bardzo delikatna bransoletka.





2017/02/13

Walentynkowe serduszko czyli drugie życie pudełeczka z Avonu.



   Witajcie kochani!

    Zbliżają się Walentynki. Co podarować kochanej lub lubianej
osobie? Czekoladki, maskotkę, balonika? To może podarować
każdy. A co jeśli chcemy dać coś wyjątkowego, wykonanego
samodzielnie?
    Proponuję zrobienie takiego oto pudełeczka na drobiazgi.
Ja swoje pudełeczko zrobiłam z pustego pudełeczka po
kremie z Avonu. Nadawało się do tego znakomicie bo jest
z dość grubego plastiku i jest proste, czyli nie ma za dużo wgłębień.


  Po oczyszczeniu pudełeczka z nalepek, umyciu i odtłuszczeniu;
pomalowałam całe pudełeczko szaro-oliwkową farbą akrylową.


   Następnie na wierzch oraz boki przykleiłam odpowiedni motyw,
wycięty z papieru ryżowego. Kupiłam go w Empiku.
   Jak zwykle, gotowy motyw był dla mnie zbyt ubogi, więc domalowałam
kilka szczegółów złotą farbą.



   Na koniec, po wyschnięciu i zakręceniu pudełeczka,
całość pociągnęłam bezbarwnym lakierem do decoupage'u.

   Jeśli sami będziecie chcieli zrobić podobne pudełeczko,
to pamiętajcie, żeby nie malować ani nie lakierować gwintu
bo możecie potem nie móc odkręcić wieczka:)



  Tak prezentuje się gotowe pudełeczko. Jak Wam się podoba?



   Post z pozdrowieniami dla Pani Moniki z Avonu:):)


2017/02/08

Nocny Elf



    Witajcie Kochani!

   Dziś trochę karnawałowo, tajemniczo, wieczorowo...
Naszyjnik, który zrobiłam, powstał z kulek nocy Kairu
oraz posrebrzanych elementów, przekładki w stylu bali
oraz zawieszki w kształcie wróżki? elfa? a może kobiety
ważki? Każdy zobaczy w nim to, co będzie chciał.
Dla mnie jest to elf:)


    Naszyjnik ten, prawie natychmiast po zrobieniu,
znalazł nową właścicielkę, ale gdyby ktoś chciał podobny,
nie ma problemu; piszcie.



    Do zobaczenia!

2017/01/28

Nefrytowa biżuteria czyli coś dla zdrowia.



                            Witajcie Kochani!

    Dawno nie pisałam posta z biżuterią w roli głównej:)

    Pogoda ostatnio nas nie rozpieszczała. Było pochmurno,
szaro i brzydko. To wszystko nie zachęcało do wyjścia na dwór;
o robieniu zdjęć plenerowych już w ogóle nie było mowy.

  Na szczęście nic nie trwa wiecznie i do nas wróciło słoneczko.
Rozpieszcza nas swoim ciepłem i czystym niebem już drugi dzień,
Dlatego nie mogłam oprzeć się pokusie zrobienia zdjęć plenerowych.
Wczoraj w roli głównej były lalki, dziś biżuteria.
   Jeśli jeszcze ktoś z Was nie zorientował się, że prowadzę również bloga
poświęconego lalkom, to zapraszam serdecznie do allelale.blogspot.com.
A tam min. ciuszki, sweterki i kocyki dla lalek.
  Wracając do biżuterii, dziś chciałam pokazać Wam komplet biżuterii,
którą zrobiłam wyłącznie dla siebie. Nareszcie coś dla mnie:)
Chociaż kilka bliskich mi pań miało ochotę "zaopiekować się"
komplecikiem, tym razem usłyszały kategoryczne NIE:).




    Jak widać komplet składa się z naszyjnika i kolczyków,
wykonanych z nefrytu oraz kulek z lawy wulkanicznej
w kolorze mlecznej czekolady.
Jako wykończenie posłużyły kuleczki z mosiądzu
oraz elementy kokosowe. Czyli sama natura.





  Nie od dziś wiadomo, że nefryt ma właściwości zdrowotne,
dzięki którym zyskał przydomek - kamień życia.
Najbardziej wskazane jest noszenie nefrytowych korali
przez osoby cierpiące na schorzenia nerek, migreny i zaburzenia wzroku.
Nefryt działa na ciało człowieka na zasadzie emisji podczerwieni.
To tak jak słońce, którego tak bardzo nam teraz brakuje.
Oprócz właściwości, które wymieniłam wyżej,
 nefryt
poprawia krążenie, zmniejsza napięcie mięśni, przyspiesza
przemianę materii, wspomaga gojenie się ran,
podnosi odporność i co chyba najlepsze:
wzmaga wydzielanie endorfin.
To już nie trzeba jeść czekolady!




    A więc słońce plus biżuteria z nefrytu. Czegóż chcieć więcej.
Na koniec kilka zdjęć z dzisiejszego spaceru.







Dziękuję, że zaglądacie do mnie i zostawiacie tak miłe komentarze.
Pozdrawiam cieplutko i.... byle do wiosny.